Krystyna Nosal
IV SYMPOZJUM WROCŁAW07.06.1998 r – 08.06.1998 r.
NIE BÓJCIE SIĘ CHOROBY
CZĘŚĆ I
Ojciec medycyny
–Hipokrates mówił, że natura daje na każdą chorobę lekarstwo.
Doktor nauk medycznych, prof. J.
Aleksandrowicz stwierdza, że nie ma chorób nieuleczalnych.
Chory, niekoniecznie na ciężką chorobę, jak
wmówi sobie,że umrze, to umrze.
Jeśli jest to możliwe, może być możliwe
odwrotnie. Przyjemniej i lepiej wmawiać sobie dobre zdrowie. Ważne przy tym
jest, aby nie mieć żadnych wątpliwości. Najmniejsza wątpliwość niweczy
najlepsze chęci.
Proszę wyobrazić sobie ból okolicy
brzucha. Nie wolno popadać w panikę. Nie przyspieszaj oddechu. Weź kilka
wolnych , swobodnych głębokich oddechów .
Myśl pozytywnie – jeśli ból
przyszedł , to musi także odejść.
Ważna jest godzina wystąpienia
dolegliwości. Np. od godziny pierwszej do godziny trzeciej lub od godziny
trzynastej do godziny piętnastej – to słabości dróg żółciowych.
Zanim zaczniesz niepokoić lekarza,
możesz uśmiechając się zastosować:
wypić filiżankę silnego
naparu dziurawca ,
wypić 10-20 g. nalewki z
kurkumy, dziurawca, gałki muszkatołowej lub balsam Kapucyńskiego,
trzymać mudrę ratującą życie
( ponieważ są w niej elementy leczące wątrobę , oczyszczające nerki oraz
wyciszające ),
masować odpowiednie
punkty refleksyjne , które znajdują się na stopach , dłoniach ,małżowinach
usznych oraz w bezpośredniej bliskości bolącego narządu (wybrać albo stopy
albo dłonie itd.)
Są to niektóre
możliwości pozbycia się bólu a może i choroby. Tylko nie można się
bać.Strach jest złym doradcą , ponadto potęguje dolegliwości. Każdy człowiek
ma możliwości pomocy sobie. Nie dotyczy to nagłego wypadku np. złamania
kości, czy krwotoku lub ubytku w zębie, kiedy to lekarz musi natychmiast
interweniować. W takich przypadkach też nie bój się. Bezgranicznie zaufaj
lekarzowi.Pomoże to Tobie a lekarzowi pozwoli wykorzystać całą wiedzę
zdobytą na studiach i w praktyce lekarskiej.
Na początku wspomniałam aby pamiętać
godzinę wystąpienia dolegliwości. Dlaczego ważna jest znajomość zegara
biologicznego? - Podam konkretny przykład.
Pani Honorata M. Miała silny ból
w okolicy wyrostka mieczykowatego mostka (w tz.w. dołku). Ból do omdlenia
powtarzał się o godzinie pierwszej w nocy. Rodzina przez kilka dni wzywała
karetkę Pogotowia Ratunkowego. Wyjazd do szpitala. Badanie EKG o godzinie
drugiej – wynik – baz zmian . Doraźnie podano leki i ból ustąpił. Tak było
każdego dnia przez tydzień. Na kolejnych elektrokardiogramach powtarzała się
godzina druga , godzina wykonania badania . Zawsze wynik bez zmian.
Chore były drogi żółciowe a
sugerowały chorobę serca.
Chińska medycyna mówi – wątroba jest matką
serca. Jak do chińskiego lekarza idzie matka z chorym dzieckiem , lekarz
najpierw leczy matkę potem dziecko .
Pani Honorata trafiła potem do mnie.
Energetycznie i fizycznie palcami udrożniłam przewód żółciowy do wejścia do
dwunastnicy. Stopniowo delikatnie opróżniłam woreczek żółciowy z
zagęszczonej żółci.Poradziłam pić trzy razy dziennie po jednej łyżeczce
nalewki z kurkumy, dziurawca i gałki muszkatołowej, zażywać zmielony kminek
z majerankiem. Zaleciłam również dietę wykluczającą smażone potrawy
oraz wszelkie słodycze i surowe jabłka. Ponadto spokój , uśmiech , wolny
swobodny głęboki oddech. Dolegliwości tej pani nie powtórzyły się.
Wszelkie emocje takie jak strach, lęk,
złość oraz różne kłopoty domowe czy zawodowe, powodują kurczenie się
przewodów żółciowych, powiększenie wątroby co z kolei uciska przeponę a ona
serce. Wtedy ściśnięte biedne serce pracuje jak może.
Dla porównania wyobraźmy sobie gumowy
wąż z wodą. Uciśnij go w dowolnym miejscu. Pod naporem wody może nastąpić
rozdęcie węża a z drugiej strony rozbryzgiwanie silnego strumienia.
Podobne prawa fizyki działają w naszym
organizmie.
Emocje sterowane są z „centrali” z
mózgu. Świadomość decyduje o tym, jakie emocje dopuścić i czy w ogóle
dopuścić do emisji. Uśmiech i wolny swobodny głęboki oddech działa jak
nitrogliceryna podana pod język.
Człowiek czuje się radosny, szczęśliwy
rozluźniony i zdrowy. Negatywne myśli nie mają wtedy dostępu.
Z obserwacji wynika, że najczęściej
spotykane dolegliwości to: zaburzenia w pracy układu pokarmowego,
oddechowego oraz narządu ruchu. Dysfunkcja układu wydalniczego i
wydzielniczego.
Natura jest nam łaskawa. Niemal na
wszystko ma radę. W układzie oddechowym przy takich chorobach jak alergia,
astma czy powszechne skłonności do zaziębień, ksiądz S. Kneip radzi
hartowanie ciała ( przynajmniej
w lecie chodzić boso po rannej rosie), a do codziennych zabiegów
higienicznych włączyć płukanie jamy nosowej źródlaną wodą.
W medycynie ayurwedyjskiej zaleca się
płukanie nosa wodą morską. ( woda morska – doszklanki ciepłej
wody dodać ½ łyżeczki soli i 3 - 4 krople jodyny)
Wciągnąć wodę najpierw jedną dziurką nosa,
potem drugą, aż poczuje się ją między brwiami.
Na śluzówce jamy nosowej są włoski.
Podczas oddychania osiada tam pył z mikrobami , grzybami , więc trzeba to
wypłukać i wydmuchać . Oddech po takim zabiegu jest głębszy a nos przyjemnie
drożny. Zabiegi takie ochronią nas przed wnikaniem zarazków do oskrzeli i
płuc.
W ayurwedzie nos jest bramą do mózgu i do
świadomości. Prana
, czyli życiowa energia wchodzi do ciała wraz z oddechem , wdychanym przez
nos. Prana podtrzymuje funkcje czuciowe i motoryczne.
Lecznicze oczyszczanie nosa oddziaływuje na wyższe funkcje mózgowe, czuciowe
i motoryczne.
Oczyszczanie nosa jest wskazane zwłaszcza
przy suchości nosa, zatkanych w nim zatok, migrenowym bólu głowy, niektórych
dolegliwości oczu i uszu.
Zabiegów czyszczenia
nosa nie należy stosować:
po kąpieli ,
w czasie ciąży ,
podczas menstruacji .
Oddychanie można
poprawić przez masaż nosa. W tym celu należy mały palec zanurzyć w maśle, a
następnie wsunąć go do nosa . Masować powoli wewnętrzne ścianki nosa,
sięgając tak głęboko, jak to jest możliwe.
Zabieg ten może również odblokować
zablokowane uczucia.
Wnętrze nosa jest delikatne, dlatego
przedtem należy obciąć krótko paznokieć małego palca, aby nie skaleczyć
błony śluzowej.
Jeśli ktoś ma skrzywioną przegrodę nosową z
jednej strony nosa, masaż będzie łatwiejszy, niż z obu stron. Palca nie
należy wpychać siłą. Masaż powinien być wykonywany ruchem powolnym ,
najpierw w kierunku ruchu wskazówek zegara, a potem w odwrotnym .
Można zabieg ten stosować każdego dnia rano
i wieczorem. Gdy uczucia w drogach oddechowych zostaną uwolnione, poprawi
się sposób oddychania, co ma również wpływ na poprawę wzroku.
Dla poprawy oddechu,
uspokojenia kaszlu, wydalenia zaflegmienia Hipokrates radzi sporządzić
lekarstwo w.g. receptury :
1 łyżka miodu, 1 żółtko jaja kurzego
- utrzeć do białości ,- dodać sok z połowy cytryny i 1 łyżkę spirytusu .
Miksturę zażywać w uporczywym kaszlu jeden
raz dziennie przed snem.
Jest to lekarstwo dla dorosłych.
Modyfikację napoju miodowego dr.
Hipokratesa stosuje się obecnie jako nalewkę wykonaną z:
1 szklanka soku z cytryny
1 szklanka miodu
1 szklanka spirytusu
składniki lekko podgrzać do temperatury 40
– 45 stopni Celsjusza tak aby wytworzył się jednolity płyn . Zastosowanie
identyczne jak podaje Hipokrates , przy zaziębieniach oraz w profilaktyce w
dżdżystą pogodę , żeby do zaziębienia nie dopuścić .
W zapaleniu gardła, krtani i tchawicy z
suchym kaszlem można zrobić skuteczny syrop.
Do słoja układamy warstwami:
rozdrobniony czosnek ,
plasterki cebuli ,
skrystalizowany miód
Zakręcamy szczelnie słoik i stawiamy na
grzejniku. Po trzech godzinach powstanie syrop.
Chińska medycyna zaleca herbatkę
z:
½ łyżeczki tymianku
½ łyżeczki imbiru
½ łyżeczki lukrecji
W jednej filiżance wrzątku. Stosować kilka
razy dziennie przy silnym kaszlu oraz astmie.
Innym środkiem usuwającym zatory ,
przynoszącym ulgę w kaszlu i dusznościach jest mikstura z :
2 łyżeczki soku z cebuli
1 łyżeczka miodu
szczypta pieprzu
Starożytna medycyna Dalekiego Wschodu ,
kaszel a nawet astmę leczy miodem z pieprzem .
¾ słoika miodu płynnego
¼ słoika pieprzu
drobno zmielonego
składniki dobrze zmieszać . Używać kilka
razy dziennie po jednej łyżeczce. Miód ma smak ostry słodki, pieprz – ostry
gorzki. Obydwa smaki neutralizują się i to lekarstwo nie jest przykre w
użyciu. Po przełknięciu tylko chwilę piecze w gardle. Można popić odrobiną
wody.
Medycyna ludowa podaje znakomite lekarstwo na dolegliwości płucne:
½ słoika miodu płynnego
½ słoika zmielonego siemienia lnianego
garść rodzynek
składniki wymieszać . Jeść trzy razy
dziennie po łyżce stołowej . Dzieciom można smarować tym pieczywo. Działa
wykrztuśnie, regeneruje śluzówkę oraz podobno leczy też gruźlicę. Jest to
wyjątkowo smaczne lekarstwo. Dawniej kapustę uważano za jeden z podstawowych
leków. Paracelsus napisał w jednej z licznych ksiąg medycznych , że istnieją
tylko trzy prawdziwe lekarstwa : woda , powietrze i kapusta .
Woda ćwiczy ciało i utrzymuje w formie, powietrze zaostrza zdrowie niczym rolnik
swą kosę, kapusta równowagę sił. Świeże czyste liście kapusty przyłożone na noc
do piersi, łagodzą i leczą astmę. Pomagają również w zapaleniu oskrzeli i płuc.
Doktor Nostradamus proponuje wspomaganie naturalnej żywności, umożliwiającej
zdrowy sen za pomocą nalewki anyżowej.
Wziąć :
10 g. nasion anyżu
50 g alkoholu
w małej buteleczce moczyć przynajmniej
pięć dni . Przefiltrować przez gęstą lnianą ściereczkę.
Pić pięć kropli każdego wieczoru przed snem. Anyż może pomóc w oczyszczaniu
zaflegmionych oskrzeli. Po spożyciu anyżu delikatne włoski porastające śluzówkę
oskrzeli zaczynają szybciej falować. W nocy swobodniej się oddycha, więcej
wchłania tlenu do płuc i lepiej się sypia.
Uniwersalnym lekarstwem jest post oraz spokój .
Zdrowie i młodość mają bezpośredni związek z postem. Edgar Cayce poleca, aby,
zawsze,gdy księżyc zaczyna przybierać po nowiu ustalić jeden dzień postu. Mówił
: „pijcie źródlaną wodę zagrzaną chwilę na słońcu , wrzućcie do niej parę
listków świeżej szałwi albo mięty pieprzowej”
Post oczyszcza przede wszystkim naczynia krwionośne.
Cząsteczki tłuszczu przyklejają się do ścianek naczyń krwionośnych. Tak właśnie
powstaje arterioskleroza. Pozbawiony żywności organizm zaczyna „zeskrobywać”
tłuszcz ze ścianek naczyń krwionośnych.
Każda religia surowo nakazuje poszczenie wiosną.
Wystawienie wody na działanie promieni słonecznych ma na celu nie tylko jej
ogrzanie, lecz także pewne wzbogacenie.
Nostradamus radzi, aby następnego dnia po poście pić czarkę bardzo świeżego
mleka owczego.
Owce nie chorują nigdy na raka. W mleku owczym prawdopodobnie znajdują się
substancje, które potrafią zwalczyć raka.
SPOKÓJ - to błogosławieństwo a także wspaniałe lekarstwo .
„ŚPIĄCY PROROK” Edgar Cayce twierdził, że strach,
przeciwieństwo spokoju, przeszkadza ciału pozbyć się trucizny. Tkanki oskrzeli,
wytwarzające śluz, przestają pracować prawidłowo. Wszystkie błony śluzowe
zaczynają niedomagać i chorować. STRACH, to najgorsza rzecz dla
człowieka i jego otoczenia. To właśnie strach dławi organizm. Niszczy jego siłę
życiową.
Recepta Edgara Ceycego na pozbycie się strachu i rozpaczy:
Wziąć po równo figi i daktyle bez
pestek. Dokładnie rozdrobnić i zalać w garnku wodą. Daktyle posypać 1 lub 2
łyżeczkami mąki kukurydzianej lub pszennej. Gotować na małym ogniu około
kwadransa często mieszając. Tak powstaje niemal duchowa strawa dla ciała.
Nostradamus udzielał rad – „nie pielęgnuj swego smutku i nie żałuj żle
zrobionych rzeczy”. Gdy zacznie cię zżerać strach i nie będziesz już nad
nim panował, jedz, co drugi dzień
surową łodygę selera. Lecznicze substancje zawarte w nim, działają
moczopędnie, odwadniająco i są bardzo korzystne dla nerek. Następuje odtrucie
organizmu i oswobodzenie duszy.
Paracelsus powiedział, „kto żyje w nieustannym strachu prędzej czy później
nie będzie mógł oddychać.”
Aby uwolnić duszę oraz zwalczyć strach dr Nostradamus zaleca olej
muszkatołowy.
Wziąć pół funta gałki muszkatołowej i rozdrobnić. Zagotować w litrze wody
źródlanej.
Gdy woda zawrze 3 - 4 razy zdjąć garnek z ognia. Przecedzić przez lnianą
ściereczkę i mocno wycisnąć
.( 1 funt = 467,711g).
W ten sposób uzyskuje się olej tężący jak wosk i bardzo przyjemnie pachnący.
”Tłuszcz ten czy olej przechowywać rok, aż żółty kolor przemieni się w brąz.
Olej wciera się w brzuch przy bólach brzucha. Przy kłopotach z oddychaniem ,
należy posmarować pod nosem. Stosuje się go przy kaszlu. Poprawia humor. Człowiek wywodzi się ze
środowiska wodnego ( w życiu płodowym ). Składa się w 70% z
wody. Woda więc jest decydującym czynnikiem warunkującym
prawidłowe funkcjonowanie organizmu . Powinna, zatem posiadać
walory dobrej wody. Dlazdrowia najlepsza jest
woda mineralna , pochodząca z dobrego źródła i pita u źródła (
rozsyłana w butelkach pozbawiona jest biopierwiastków ,
niezbędnych dla zdrowia - tak twierdził prof. J Aleksandrowicz )
. Technologia uzdatniania wody w Wodociągach , równie pozbawia
ją soli mineralnych , głównie soli magnezowo – wapniowych . Ryby
w wodzie miękkiej umierają .
Jedną z przyczyn zawałów serca , jest
szczególnie miękka woda pita a więc o niedoborze składników mineralnych –
zwłaszcza dolomitu , litu , selenu i innych . Prof. J. Aleksandrowicz radzi, aby
w każdym domu na stole znalazł się obok pojemników z przyprawami, pojemnik z
dolomitem. Można wtedy opanować niedobór głównie magnezu i jego tragiczne
konsekwencje .
Pożywienie jest nadmiernie oczyszczone z
biopierwiastków i witamin, jak mąka jest pozbawiona całkowicie otrąb, sól
kopalna pozbawiona biopierwiastków, przez wytrącenie ich wodorotlenkiem sodu (
ługiem) a krystaliczny brunatny cukier bogaty w sole mineralne, zwłaszcza magnez
prawie całkowicie wyeliminowany z konsumpcji. Źródłem mikroelementów jest grubo
mielone ziarno,ryż naturalny ( niełuskany) groch fasola, wody mineralne.
Edgar Cayce
zaleca spożywanie żelatyny do sałatek warzywnych , owocowych i do wszystkich
potraw zamiast sosów . Do jedzenia nie zaleca się pić soków owocowych .Te
powinny być spożywane w znacznym odstępie czasowym.
Rzeszotnienie kości ( OSTEOPOROSIS
) może być eleminowana w sposób naturalny . Należy jeść sproszkowane skorupki
jaj kurzych. Do tego celu należy je wymyć, oczyścić z wewnętrznej błony oraz
gotować około 15 minut. Używać dwa razy dziennie po jednej łyżeczce. Po wojnie
posypywano chleb dzieciom i młodzieży w okresie wzrostu aby miały mocne zęby i
kości .
Glinka – chuma zielona jest doskonała do
mineralizacji kości. Leczy również inne choroby. Sposób leczenia podaje dr. J
Górnicka w książce pt. „Apteka natury”. W profilaktyce i leczeniu
osteoporozy absolutnie konieczne są ćwiczenia ogólnie usprawniające. Ruch
poprawia krążenie płynów ustrojowych i energii. Pobudza układ wydalniczy i
wydzielniczy. Utrzymuje organizm w doskonałej kondycji. Ludzie ćwiczący
umiarkowanie ( nie wyczynowo) przez całe swe życie prawie nie chorują, przede
wszystkim nie ulegają stresom, które paraliżują układ immunologiczny. W leczeniu
cierpień, które są subiektywnym odczuciem zaburzeń sprawności fizycznej,
psychicznej i społecznej, wiele ulgi może przynieść dobra i mądra rada, nie
koniecznie lekarza.
W książce prof. Juliana Aleksandrowicza pt.
„Nie ma nieuleczalnie chorych”, w jednym z rozdziałów jest wzmianka, że
przy wejściu do Kliniki Chorób Wewnętrznych Akademii Medycznej w Krakowie
umieszczono napis: